niedziela, 10 lutego 2013

Valentino vs. Massimo Dutti Loathe or Love?


Charakterystyczne i trochę zadziorne buty w szpic z domu mody Valentino, must have prawie wszystkich celebrytek i blogerek nie od razu znalazły moje uznanie. Oszalałam na ich punkcie dopiero po jakimś czasie, a obecnie dałabym się pokroić za choć jedną parę  (oczywiście nie dosłownie;)

Główne znaki szczególne to czarna lamówka nabijana nitami wokół kostki, która nadaje butom rockowego, a jednocześnie wyszukanego charakteru.
Nic dziwnego, że ten kultowy już model sprzedaje się za oceanem jak świeże bułeczki ( w Europie trochę gorzej, ze względu na odkrytą piętę- ah to przywiązanie do tradycji!)

Ja postanowiłam poszukać w ulubionych sieciówkach podobnego modelu i można powiedzieć, że
Znalazłam!

Co sądzicie?
Jeśli widziałyście może modele, zrobione na "wzór" tych od Valentino to śmiało piszcie!








A to już skromniejszy model z Massimo Dutti




9 komentarzy:

  1. Buty niewątpliwie robią wrażenie, też dałabym się "pokroić" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. gdzie mozna dostać ten piękny żakiet z 3 zdjęcia???

    OdpowiedzUsuń
  3. Żakiet pochodzi z Atelier Azza

    OdpowiedzUsuń
  4. Oba modele cudne! Ale chyba skłoniłabym się ku Valentino :) oczywiście gdyby było mnie na to stać :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietne sa, tez mam w planach kupic, tylko jeszcze nie wiem ktory kolor i wysokosc obcasa - nie moge sie zdecydowac.:-) Obawiam sie tylko, ze one moga skracac nogi.:-/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi sie dużo bardziej podobają te z MD :)

    OdpowiedzUsuń