Niestety ja się nie skuszę, a to z kilku powodów:
1) zwyczajnie mi się nie podoba- żadne wzory paszczy tygrysów, wilków, owczarków niemieckich nie znajdą się na moich ubraniach
2) im coś bardziej jest lansowane w pismach, na blogach ( np. burgundowe rurki, czapki wełniane z woalką, buty lity- a Fee!) tym mam mniejszą ochotę to kupić i wyglądać jak klon połowy polskich i zagranicznych blogerek
3) przypuszczam, że bluza będzie za parę miesięcy passe, co za tym idzie, wydanie na nią 170£ wydaje mi się mało rozsądnym posunięciem
Eh, ale czego się nie robi dla mody! Czekam na Wasze komentarze, co sądzicie o Must Have ostatnich miesięcy?





















