Spódnica Stradivarius, płaszczyk Zara, botki Mango, torebka Benetton, szal Massimo Dutti:
sobota, 8 grudnia 2012
Last Shopping
W roli głównej szary (a jakże!) sweter z perłowymi guzikami. Kupiłam go kilka lat temu w Benettonie i do tej pory to jeden z moich "must have" na zimę.
Spódnica Stradivarius, płaszczyk Zara, botki Mango, torebka Benetton, szal Massimo Dutti:
Spódnica Stradivarius, płaszczyk Zara, botki Mango, torebka Benetton, szal Massimo Dutti:
wtorek, 4 grudnia 2012
Loafers Loathe or love?
Pantofle typu 'kapcie po domu" nie od razu przypadły mi do gustu.
Widocznie potrzebuję więcej czasu zanim przygarnę do siebie dany trend, staje się to bardzo często, najczęściej wtedy, kiedy już dana rzecz przestaje być modna :)
Nie inaczej było z wszędobylskimi pantoflami, kiedy wszystko ( no prawie wszystkie) fashionistki mają po kilka par w różnych kolorach ja zdecydowałam się nieśmiało na jeden model uroczych pantofelków. Wyglądem nie przypominają one misternie zdobionych "loaferów" od Miu Miu, ale i tak je lubię!
Ps. kupiłam je z myślą o butach "do pracy" i "do samochodu" jednak po jednym dniu noszenia stwierdziłam, że jednak nie tam ich miejsce i z pewnością wykorzystam je w wielu codziennych stylizacjach:
A to już moje wyśnione, wyszperane w sieci pantofle:
czwartek, 29 listopada 2012
Kosmetyczne nowości C.d
Tym razem kosmetyki, na które czekałam już od miesiąca, a mianowicie limitowane świąteczna edycja Yves Rocher, w skład której wchodzą żele po prysznic, balsamy do ciała i kremy do rąk w wyjątkowych zapachach kojarzących się jednoznacznie ze świętami.
Smakowite aromaty pieczonego jabłka w karmelu, wanilii z cytryną na pewno sprawią, że kąpiel stanie sie prawdziwą ucztą:)
Smakowite aromaty pieczonego jabłka w karmelu, wanilii z cytryną na pewno sprawią, że kąpiel stanie sie prawdziwą ucztą:)
środa, 28 listopada 2012
Ostatnie kosmetyczne zakupy
Pierwsza rzecz, którą nabyłam to krem do rąk L'occitane z masłem Shea- to pierwszy mój krem z tej firmy, mam nadzieję, że się dobrze sprawdzi i będzie odporny na negatywne działanie czynników zewnętrznych (czytaj mrozów), co obiecuje nam producent. Ja wybrałam edycję kolekcjonerską z ciekawym wzorem na opakowaniu. Wielką wagę przywiązuję do wyglądu opakowania (wiem, wiem, niektóre z Was pewnie się ze mną nie zgodzą, ale moim zdaniem kosmetyk powinien nie tylko działać, ale też ładnie wyglądać:)
Do jesienno- zimowego kompletu dołączy też balsam regenerujący od Neutrogeny. Byłam w szoku, gdyż już po pierwszej aplikacji poczułam i zobaczyłam wyraźną poprawę. Dlatego bardzo go polecam, ten sztyft chyba zdeklasuje mojego ulubionego do tej pory poczciwego Carmexa.
Ostatnia rzecz to najlepszy balsam do ciała na świecie- oliwka dla niemowląt Panaten :) Tego kosmetyku chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, chyba nic innego nie nawilża lepiej skóry o tego tłustego mazidełka:)
Do jesienno- zimowego kompletu dołączy też balsam regenerujący od Neutrogeny. Byłam w szoku, gdyż już po pierwszej aplikacji poczułam i zobaczyłam wyraźną poprawę. Dlatego bardzo go polecam, ten sztyft chyba zdeklasuje mojego ulubionego do tej pory poczciwego Carmexa.
Ostatnia rzecz to najlepszy balsam do ciała na świecie- oliwka dla niemowląt Panaten :) Tego kosmetyku chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, chyba nic innego nie nawilża lepiej skóry o tego tłustego mazidełka:)
piątek, 23 listopada 2012
Leather Vintage Skirt
Zakupy w second handach to nie lada wyzwanie, dlatego szczególnie cieszy mnie, gdy upoluję jakąś perełkę. Nie jest może ich dużo- apaszka od Hermesa, spodnie Valentino czy torebka Bally, są to jednak rzeczy, które już od kilku lat goszczą w mojej szafie i na pewno na kolejne długie sezony jej nie opuszczą. Z pewnością przygotuję o nich osobny post.
Ostatnio jednak zwróciłam uwagę na skórzaną spódnicę w kształcie litery A pewnej niemieckiej marki, a że rozmiar był idealny bez wahania się na nią skusiłam. Widać na niej ślady noszenia, trochę zniszczenia co moim zdaniem jeszcze lepiej potęguje efekt vintage:
Koszula w kratę z ćwiekami z Zary, buty - C&A:
Ostatnio jednak zwróciłam uwagę na skórzaną spódnicę w kształcie litery A pewnej niemieckiej marki, a że rozmiar był idealny bez wahania się na nią skusiłam. Widać na niej ślady noszenia, trochę zniszczenia co moim zdaniem jeszcze lepiej potęguje efekt vintage:
Koszula w kratę z ćwiekami z Zary, buty - C&A:
Subskrybuj:
Posty (Atom)




