Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esprit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esprit. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 marca 2013

AHOJ!


Ten trend nigdy nie wyjdzie z mody, co roku pojawiają się paski, paseczki, różniące się grubością i odcieniem.
Ja od kilku lat jestem przywiązana do klasycznych marynarskich wzorów, szczególnie dlatego, że granat to mój ulubiony kolor;)

No i  chyba żaden inny element w modzie nie kojarzy się bardziej ze słonecznym latem.
Zatem ahoj przygodo!






Żadna marka nie kojarzy mi się bardziej ze stylem marynarskim niż Tommy Hilfiger








 
Osobiście uwielbiam ten ponadczasowy trend i zawsze jeden element garderoby w granatowe paski ląduje w mojej szafie;) tu np. koszulka z zeszłorocznej kolekcji, Zara


wtorek, 22 stycznia 2013

Last Shopping

Oto zestaw bardzo 'casual', spiesząc się rano do pracy chwyciłam przetarte jeansy, pierwszą lepszą bluzkę (padło na R. Kupisza) i wręcz nieodzowny element mojej jesienno - zimowej garderoby, czyli futrzana kamizelka z działu dziecięcego:


Jeansy: Zara
Koszulka: Robert Kupisz
Kamizelka: Zara
Buty: Esprit
Skórzana bransoletka: Massimo Dutti
Pasek:  H&M












poniedziałek, 22 października 2012

Co sądzicie o butach EMU?

No właśnie, czy warto wydać te parę setek na buty tak niekształtne, jeśli w innych sklepach pełno mnóstwo EMU- podobnych modeli?
Na pewno jakość będzie inna, ale jeśli mają to być buty na kilka dni w zimie (przynajmniej jeśli chodzi o mnie) to wolę nie przepłacać.
Moim faworytem są botki marki ESPRIT, wydają się być solidnie wykonane i przyjazne oku:














Ja zdecydowałam się ostatni zaprezentowany model, mam nadzieję, że nadają się na mroźną polską zimę:













wtorek, 25 września 2012

W poszukiwaniu idealnego szala

Przed nami długie jesienne wieczory, co za tym idzie również i chłodniejsze dni. Lubie jesień, ma w sobie coś magicznego i nostalgicznego, ale najbardziej lubię jesienne kolory. Szczerze powiem, że jestem już znudzona letnimi pastelami, za którymi w ogóle nie przepadam, neonami, które kojarzą mi się z pokoleniem Emo, czy obszarpanych szortach, które więcej odkrywają niż zakrywają.
Ale właśnie od tego jest sezon, zwany szumnie pre-fall, by w spokoju zapomnieć o lecie i starannie dobrać jesienną garderobę. Ja swoje poszukiwania zaczęłam od znalezienia odpowiedniego szala, który równie skutecznie otuli moją szyję, jak i którym będę mogła się owinąć chociażby w pracy, bo jestem typem wiecznego zmarzlucha.
Jeden szal już zakupiłam: klasyczny szal z miękkiej wełny, w jasnych szarościach, z delikatnym wzorem piór; pochodzi ze sklepu Massimo Dutti:







nad drugiem się zastanawiam, wypatrzyłam go parę dni temu w Espricie: faktura przypomina trochę koc, ma również nietypowy kształt, taki szalik z przedłużeniem na całe plecy, z frędzlami, za którymi  nie przepadam; mimo to urzekły mnie najbardziej jego jesienne kolory, wśród których znalazł się mój ukochany granat!